Sezon ogórkowy w pełni, stąd nasze media starają się o tematy zastępcze. Świńska grypa nie ma ochoty wybić całej populacji, kryzys nie powoduje masowych samobójstw a somalijskim piratom ostatnio zapał odrobinę opadł. Jest jednak temat, który zawsze dostarcza emocji. Temat w którym zawsze można spodziewać się ofiar, latającego mięsa i tryskających fontann krwi. Tym tematem są wypadki.

Redaktorzy radia TOK FM wpadli na trop przerażającego zdarzenia. Nawalony jak messerschmitt rowerzysta w pewnym momencie stracił panowanie nad swoją „ukrainką” (za mocno uszczypnął ją w tyłek i zaczęła fikać?) i zjechał na przeciwny pas ruchu. Pech chciał, że pasem tym poruszała się ruchem jednostajnym „50-letnia rowerzysta„. Pijany mężczyzna, nie zastanawiając się długo, przytrąbił w „niespodziewającą się niczego 50-letnią rowerzystę„. I wtedy zaczęła się jatka. Flaki latały w promieniu 10 merów od zdarzenia, krew zrosiła pobliskie pola uprawne a z rowerów powstała konstrukcja, którą obecnie można podziwiać w pobliskim muzeum sztuki współczesnej.

Tags: ,

Dodaj komentarz