Jeśli w jakimś sporze bierze udział Rosja – to oczywiście państwo to jest zawsze winne. Z takiego założenia wychodzą niemalże wszyscy Polacy (zwłaszcza ci, którzy mają moher w herbie). A z całą pewnością można to powiedzieć o pismakach z Onetu. Zrozumieć można chęć zwrócenia uwagi czytelników poprzez podanie kontrowersyjnego tytułu. Ale podawanie nagłówka, który jest zaprzeczeniem samego artykułu? To już jest co najmniej nieetyczne (niecenzuralnych słów staram się jednak tutaj unikać).

Tak więc, jak widać na załączonym obrazku, mamy Rosję, która to odgrzewa spór. Pech chce, że w treści, autor pisze, iż to premier Japonii rozpoczął całą tą nagonkę, a pismak z Onetu, zapewne nie znając zupełnie tematu, a widząc uwikłanie Rosji, postanowił zarobić trochę na wierszówce i sklecić z tego stek bzdur. „Wyszło jak wyszło, przynajmniej mówią o nas”.

Aby jednak nie zostać posądzonym o stronniczość chciałem zaznaczyć, iż znam historię czterech spornych wysp i moja opinia jest jednoznaczna – powinny zostać zwrócone Japonii. To co piętnuję tutaj to ewidentne kłamstwo pismaka onetowego („scribus onetus” – to chyba jakiś nowy gatunek umieszczony zapewne niżej od homo sapiens).

Tags:

Dodaj komentarz