Oto mamy finał głośnej sprawy C.K. aktorki ze spalonego teatru, która chciała zrobić sobie darmową reklamę. Owszem, reklamę zrobiła, nareszcie stała się znana nie tylko pośród swoich nabliższych znajomych. Lecz czy na pewno o to jej chodziło?

Jak widać, aktorka usłyszała zarzuty „naruszenia nietykalności i znieważenia policjanta„. Wpadła w głupi sposób. Wykazując skłonności masochistyczne „zaczęła się szarpać […] także wobec policjanta„. Policjant widząc to i czując od niej gorzałę, chciał pomóc – zaproponował klinika (rzeczony „test alkoholem„). Odtrąciwszy pomocną dłoń kobieta „uderzyła policjanta w twarz i zadrapała go„. I niech ktoś mi powie, że praca policji jest łatwa i przyjemna.

Tags: ,

1 komentarz on Test alkoholem

  1. gluth napisał(a):

    Pani „Cukier-W-Kostkach” zna tajemne długopisufu! Może znienacka podrapać i porysować długopisem policjanta na służbie! Taka hoża dziewoja, a taki ma dziwny pociąg do kaczek.

Dodaj komentarz