Sezon ogórkowy w pełni albo pismaki szkolenia przeszli i baboli sensownych wstawiać nie chcą. Ale coś zawsze się trafi.

Warszawskiej giełdzie padło się ostatnimi czasy. Winę ponosi przysłowiowy piątek trzynastego (pomimo tego, że był to czwartek). Sednem jednak jest informacja, że po usunięciu awarii „giełda ruszyła z”. Podekscytowany całym tym zdarzeniem pismak zapomniał napisać „z czego” albo „z czym” ruszyła. Dzięki temu każdy z Was może dopisać sobie ciąg dalszy. Najciekawsze pomysły zostaną nagrodzone uśmiechem prezesa giełdy odciśniętym w betonie.

Dodaj komentarz