„Dzie som moje piniedze?!?” ryknął prezydent. Wystraszeni przedstawiciele inwestora, kuląc ogony pod siebie, przyjęli pozy liche i durnowate. Padli na kolana i obejmując pana i władcę oburącz za nogi odrzekli: „Dej nam panie kilka dni. Zbierzem całą sumę dusząc naszych podwykonawców. Niech zdychajom z głodu.”

Tags: ,

Dodaj komentarz