Naszym wiewiórkom udało się dokonać niecodziennego odkrycia. W tajnych laboratoriach Diepharmex opracowano środek, który operacje plastyczne wprowadza pod strzechy.

Wystarczy jedno „psik, psik” i już ucho odpada. No chyba, że jest to ucho dość sporych rozmiarów. Farmaceuci zalecają w takim wypadku powtórzyć kurację. Wszystko łatwo, czysto a co najważniejsze – bezboleśnie.

Teraz czekamy na spray „silikonujący” piersi od wewnątrz, maść rekonstruującą ubytki kostne, plastry powiększające wargi (nie istotne które i nie istotne w jakim celu te drugie), czy też balsam dokonujący liposukcji przez pory.

Tags: ,

1 komentarz on Bezinwazyjne usuwanie uszu

  1. Remedios44 napisał(a):

    Padłam ze śmiechu. 😀 Trzeba uważnie czytać ulotki, bo kupiony preparat może być czymś innym niż na pierwszy rzut oka się wydaje… 😉

Dodaj komentarz