Media prześcigają się w wyszukiwaniu temacików zastępczych. Generalnie większość społeczeństwa rzyga już Smoleńskiem, tak samo jak rzygała krzyżem kilka miesięcy wcześniej. Niektórzy już umawiają wizyty u psychoanalityków, bo boją się zaglądnąć do lodówki, by przypadkiem nie ujrzeć tam facjaty jednego z bliźniaków – bez znaczenia czy tego żywego czy nie.

Tymczasem Newsweek zastanawia się, czy Marcin wygra z Jarosławem. Generalnie Marcin stoi na przegranej pozycji. Dobry stryjaszek zawłaszcza sobie nawet miejsce przed jego nazwiskiem – co widać na załączonym obrazku. Mamy nadzieję, że przynajmniej miejsca w łóżku jeszcze nie zawłaszczył. Choć, kto go tam wie – taki wyposzczony męż…tfu…czyzna…

Dodaj komentarz