Dzisiaj to ja zostałem Wielkim Odkrywcą. Przeglądając sobie w spokoju wiadomości dnia bieżącego, napotkałem na zupełnie nową przypadłość, która zaatakowała pismaka jednego z portali.

Pan pismak informuje, iż ostateczne wyniki wyborów do Europarlamentu zostaną ogłoszone „w wieczorem”. Z całym szacunkiem, ale takie błędy wyłapuje średnio rozwinięty makak po pierwszym przeczytaniu tekstu zaraz po jego napisaniu! Skąd taki wniosek – cóż, skoro nawet ja to zauważyłem nie czytając całości to rzeczony makak, stojący przecież stanowczo wyżej ode mnie w hierarchii ewolucyjnej, nie powinien mieć z tym żadnych problemów. Nawet w przypadku, kiedy zasłonimy mu oczy.

Chyba, że mamy tu do czynienia z nową plagą, jaka zapewne wkrótce opanuje część internetu „zamieszkiwaną” przez polaków. Chodzi oczywiście o jąkanie ery cybernetycznej, które jak widać, trafiło już „pod klawiatury”. Proponuję od razu dodać to jako jednostkę chorobową, oszczędzi to wielu kłopotów w przyszłości.

Tags:

2 komentarze on Jąkanie w piśmie

  1. Anonim napisał(a):

    Moim zdaniem zwykła literówka – nie widzę powodu, żeby się ekscytować.

  2. lowca napisał(a):

    W żaden sposób nie twierdzę, że jest inaczej. Jednak takie literówki, jak zresztą napisałem, wyłapuje się po jednorazowym przeczytaniu tego, co się pisze. To nie zajmuje wiele czasu, a w przypadku „poważnego” portalu powinno to być wręcz zalecane. Chodzi mi tutaj o wyłapywanie „olewackiego” podejścia do swojej pracy.

Dodaj komentarz