30.07.2009

Kilka tygodni działania bloga zweryfikowało jego kształt. Spowodowało to niemalże całkowitą dezaktualizację treści tej strony. Dlatego postanowiłem dopisać komentarz aktualizujący.

Blog miał wytykać rażące błędy (ortograficzne w domyśle), jakie bardzo często pojawiają się na wszelakich portalach w polskim Internecie. Prym wiedzie tutaj portal gazeta.pl, który, jak da się zauważyć, jest dostarczycielem sporej większości  wpisów. Jednak nie potrafiłem obojętnie przejść obok nagłówków, które wprowadzają w błąd, czy też innego typu błędów, niekoniecznie związanych z gramatyką języka polskiego. Tym samym blog ten stał się bardziej satyryczny niż „korektorski”. Wydaje mi się, że jest to bardziej atrakcyjna postać i takiej właśnie oczekują czytelnicy.

26.05.2009

Zapewne nie tylko ja obserwuję ostatnimi czasy coraz większą degradację języka polskiego. O ile na wulgaryzację języka nic poradzić nie mogę – cóż, jakie społeczeństwo taki i język przez nie używany – o tyle błędy, które dziesięciocentymetrowymi gwoźdźmi w oczy się wbijają, wytknąć mogę. Choć sam nie jestem/byłem orłem w czasie mojej edukacji, są jednak błędy, które nijak nie potrafią przecisnąć się przez moje uszy. Błędy, które rażą okrutnie i których genezy innej niż najzwyklejsze lenistwo i nieuctwo doszukać się nie mogę. Owszem, można tworzyć kolejne jednostki chorobowe z przedrostkami „dys-„. W ten sam sposób nasi wielcy naukowcy doszukali się choroby o jakże pięknej nazwie: pomroczność jasna. Wszelkie dysortografie, według mnie, mają źródło w braku kija, który regularnie prałby dupę wynaturzonego smarka czy wypacykowanej gówniary, Smarkateria, zamiast zasłaniać się setkami praw ucznia, powinna mieć jedno, jedyne prawo. A w zasadzie nie prawo tylko obowiązek, który brzmi następująco: „Uczeń ma prawo/obowiązek uczyć się”. Koniec. Kropka. Nie potrzeba wielkich, dumnych tablic, na których drobnym druczkiem wypisane są teksty pokroju Konstytucji, których nikt i tak nie czyta, a których interpretacja daje co najmniej tyle możliwości, co interpretacja polskiego prawa. Prawa tworzonego przez świniopasów, hodowców drobiu i bydła, uciekinierów przed wymiarem sprawiedliwości a także inne szumowiny.

Dlatego wpadł mi do głowy kolejny chory pomysł. Pomysł, na stworzenie strony, która będzie zajmowała się piętnowaniem błędów, które nie powinny mieć miejsca, jeśli tylko ktokolwiek zechciałby odrobinę dbać o poziom, jaki prezentować ma jego produkt. Niestety, w przypadku polskiego kapitalizmu, mamy coraz częściej (zamiast coraz rzadziej) do czynienia z „olewackim” podejściem do klienta. Klient, w tym przypadku czytelnik, traktowany jest jak niedorozwinięty dureń, któremu wszystko można sprzedać, byle tylko opakowanie było ładne. Ja protestuję przeciwko takiemu traktowaniu mojej osoby, a ty…?

Kolejne błędy, które uznaję za wysoce nie na miejscu, to błędy popełniane przez osoby na wysokich stanowiskach. Osoby, którym płaci się bajońskie sumy, a które w żaden sposób nie odpowiadają za błędy popełniane. Dodać należy, że chodzi o błędy od których w przyszłości mogą zależeć np. miejsca pracy czy dochód Skarbu Państwa. Krótko mówiąc chodzi o pomyłki przez które to my, obywatele RP, jesteśmy okradani z naszego majątku. Pieniądze które potem są przeznaczane na obsługę skutków tych błędów zamiast trafiać do kasy szkoły wędrują szerokim strumieniem do kieszeni prawników i im podobnych pijawek. Te i podobne błędy również będę starał się tutaj wytykać. Mam nadzieję, że ku przestrodze następnym pokoleniom, bo na uzdrowienie obecnego społeczeństwa, ogarniętego moherowym szaleństwem czy też przyklaskującego nierozgarniętym liberałom, nie widzę żadnej nadziei.

Zapraszam wszystkich do wspólnej zabawy. Jeśli znajdziesz ciekawego, śmiesznego, przerażającego lub w inny sposób zwracającego uwagę babola, zrób szybko zrzut ekranu i wyślij go do mnie na adres: lowca -małpka- lowcabykow.pl.

3 komentarze on Po cholerę to wszystko?

  1. łowca byków 2 napisał(a):

    > nie koniecznie

    Błąd ortograficzny.

  2. lowca napisał(a):

    Brawo… to już drugi byk, jaki popełniłem w ciągu roku istnienia bloga. Swoją drogą – marną mam „odwiedzalność” skoro babol usadzony w lipcu dopiero teraz ktoś zauważył. 😀

    PS. Worda nie używam. 🙂

  3. zrbrachwal.pl napisał(a):

    Najlepszy blog jaki do tej pory widziałem… Chętnie dodaję do ulubionych 😉
    Mogę spytać, czy masz więcej blogów w innych tematykach?

Dodaj komentarz